Wystawy


Był sobie dokument...

Termin 10 grudnia 2007 r. - 15 lutego 2008 r.
Patronat honorowy:
Naczelny Dyrektor Archiwów Państwowych Marszałek Województwa Śląskiego Prezydent Miasta Katowice

Patronat medialny:

TVP Katowice Radio Katowice Gazeta Wyborcza

W czasach, gdy coraz większego znaczenia nabiera identyfikacja z dziedzictwem regionalnym, szczególnie ważna jest świadomość historii, która go ukształtowała. W utrwalaniu tej świadomości istotną rolę pełnią różnego rodzaje świadectwa działalności poprzednich pokoleń. Niepoślednią pozycję zajmują wśród nich zasoby archiwalne uwieczniające na papierze setki lat aktywności i myśli ludzkiej.

Głównym ośrodkiem przechowującym owe archiwalia w naszym regionie jest Archiwum Państwowe w Katowicach, które w tym roku obchodzi jubileusz 75-lecia istnienia. Z tej okazji przygotowana została wystawa zatytułowana "Był sobie dokument..."

Jej twórcy postawili sobie z jednej strony zadanie przybliżenia szerszej publiczności dziejów dokumentu od średniowiecznego pergaminu po dokumentację elektroniczną, które dla większej wyrazistości zostały ukazane na tle wybranych wydarzeń z historii Górnego Śląska. Z drugiej natomiast przedstawiono codzienną działalność Archiwum poprzez prześledzenie "drogi" dokumentu od przejęcia, przez konserwację i opracowanie, aż do udostępniania w pracowni naukowej.

Na wystawie będzie można zobaczyć ciekawe przykłady zasobu Archiwum oraz zapoznać się ze specyfiką przechowywania niezwykle cennych archiwaliów.


Wielkie rody - wielka własność

Termin 29 listopada 2006 r. - 16 lutego 2007 r.
Patronat Honorowy
Marszałek Województwa Śląskiego
Patronat Medialny


Wstęp

Wystawa prezentuje materiały źródłowe zachowane w zasobie Archiwum Państwowego w Katowicach i jego oddziałach zamiejscowych, głównie w Pszczynie, Raciborzu i Gliwicach. Odnoszą się one do wielkiej własności ziemskiej na pruskim Górnym Śląsku w latach 1742 - 1922; tj. od przejęcia większości Górnego Śląska z rąk Habsburgów w 1742 roku (bez księstw cieszyńskiego, opawskiego, karniowskiego i terytorium Jawornika) przez Prusy Fryderyka II do jego podziału pomiędzy państwo niemieckie, a II Rzeczpospolitą.

Przedmiotem wystawy jest wielka własność ziemska, tj., zgodnie z stanowiskiem literatury historycznej, przekraczająca 5000 ha. W skali całego Śląska wskaźnik ten wynosił w 1783 roku 64,3% powierzchni. Na Górnym Śląsku był jednak o wiele wyższy - 71,5%, w wypadku niektórych powiatów osiągając nawet 95,2% (powiat opolski), 89,8% (powiat strzelecki) czy 89,6% (powiat lubliniecki).

Posiadłości te znajdowały się generalnie w rękach jednej warstwy społecznej, tj. arystokracji i wyższej szlachty, czyli średnio 8 do 10% ogółu właścicieli. Dopiero w 1807 roku mieszczaństwo zyskało pełną swobodę w nabywaniu ziemi. W wielu wypadkach posiadłości miały status tzw. majoratów czy fideikomisów, gwarantujący ich niepodzielność, co zresztą nie wykluczało możliwości radykalnej degradacji majątkowej, jak np. w wypadku hrabiów Wengierskich - 26 019 ha w 1783 roku i 1 238 ha w 1904, czy hrabiów Paczyńskich z Tęczyna (Paczensky und Tenczin), odpowiednio 8 786 i 567 ha.

Na wystawie pokazano dokumenty dotyczące 29 rodów, które osiągnęły odpowiedni stan posiadania - niektóre z nich już przed 1742 rokiem, inne dopiero w pierwszej albo w drugiej połowie XIX wieku. Nie wszystkie były czynne przez cały interesujący nas okres. W 1807 roku zmarł np. ostatni z Colonnów hrabia Kasper, właściciel latyfundium obejmującego m.in. Toszek, Pyskowice i Strzelce, o powierzchni 50 124 ha. W 1879 roku parowiekową karierę rodu hrabiów von Gaschin zakończyła śmierć hrabiego Amanda von Gaschin (40 130 ha w 1783 r.). W tymże czasie wymarły także znaczące wcześniej rody Sobcków i Sedl­nickich. Krótkotrwała i ograniczona tylko do jednego pokolenia okazała się kariera Franciszka von Grottowski (8 119 ha w 1783 r. w powiecie lublinieckim); przejściowymi panami księstwa raciborskiego byli na przełomie XVIII i XIX wieku członek starego rodu saskiego Henryk XLIII książę von Reuss i westfalski arystokrata Maksymilian Fryderyk hrabia. von Plettenberg Wittem. W 1839 roku wycofał się ze Śląska, sprzedając swe mysłowickie posiadłości Wincklerom, ordynat mysłowicki Aleksander Mieroszewski, jedyny w tym momencie polski właściciel ziemski tej rangi na Śląsku (6 152 ha w 1783 r.); zachowując zresztą znaczne posiadłości po drugiej stronie granicy, m.in. Pieskową Skałę.

Większość prezentowanych rodów to szlachta pochodzenia niemieckiego, jak np. kolejni władcy państwa pszczyńskiego: hrabiowie von Promnitz, książęta von Anhalt - Coethen, hrabiowie von Hochberg, w 1850 roku obdarzeni tytułem książąt pszczyńskich; właściciele państw bytomskiego i bohumińskiego Hencklowie von Donnersmarck, czy książęta von Hohenlohe z trzech kolejno linii: Oehringen (Sławięcice-Bierawa i Ujazd), Ingelfingen (Koszęcin) i Waldenburg- Schilingsfürst (Racibórz), hrabiowie von Frankenberg czy Tiele-Winckler, czy zgermanizowana szlachta śląska, jak np. hrabiowie von Posadowsky, Strachwitz, Pückler, książęta von Lichnowsky, czeska jak Sedlniccy, czy polska, jak Gaszyńscy (von Gaschin), Paczyńscy (Paczensky und Tenczin), czy Ziemięccy (von Ziemietzky). Polski charakter zachowali jedynie właściciele Mysłowic Mieroszewscy, obdarzeni zresztą i pruskim i austriackim tytułem hrabiowskim. Zdarzały się też przypadki pochodzenia z dalszego Zachodu - hrabiowie von Garnier-Turawa wywodzili się z Francji, hrabiowie von Ballestrem (Ballestrero di Castellengo) z Piemontu, hrabiowie von Verdugo z Hiszpanii. Mimo myląco włoskiego nazwiska Colonnowie pochodzili jednak z niemieckiego Tyrolu (von Fels). Przynajmniej w XVIII i pierwszej połowie XIX wieku pochodzenie etniczne nie przesądzało jednoznacznie o identyfikacji narodowej, postawie zresztą kształtującej się dopiero w tym okresie. Można sądzić, że arystokracja śląska nie odbiegała szczególnie w tym względzie od normy właściwej arystokracji w skali całej Europy, raczej kosmopolitycznej - zmieni się to dopiero w drugiej połowie XIX wieku. Istotną przeszkodę dla określenia lojalności politycznej stwarzał fakt, że posiadłości wielu rodów przekraczały granice państw - Lichnowscy byli książętami i pruskimi i austriackimi, a ich główną siedzibą był Hradec w księstwie opawskim. Hencklowie posiadali tak pruski Bytom, jak Wolfsberg w austriackiej Karyntii. Renardowie swoje majątki mieli i na pruskim Śląsku i w Królestwie Polskim, a także w Galicji i na Morawach.

Prezentowane rody zostały udokumentowane w zróżnicowany sposób, w zależności tak od ich znaczenia, jak i stanu zachowania źródeł.


Żywiecczyzna i jej ostatni właściciele - Habsburgowie

Termin 28 kwietnia 2006 r. - 30 września 2006 r.
Galerie Zdjęcia eksponatów
Patronat Honorowy
Burmistrz Miasta Żywca
Patronat Medialny

Wstęp

Otwarta w siedzibie Archiwum Państwowego w Katowicach wystawa pt. "Żywiecczyzna i jej ostatni właściciele - Habsburgowie" ma przybliżyć społeczności województwa śląskiego część dziedzictwa Żywiecczyzny, związaną z władającymi nią od 1895 r. przedstawicielami cesarskiej linii Habsburgów. Przechowywane w Żywieckim Oddziale Archiwum Państwowego w Katowicach akta "Dyrekcji Dóbr Żywieckich" z lat (1758) 1808-1945 zawierają dokumentację dot. gospodarki leśnej, przemysłu, stosunków we wsiach państwa żywieckiego i szkolnictwa w I poł. XIX wieku. W zbiorach tegoż archiwum zachowały się fotografie portretów członków rodziny Habsburgów wykonane przez W. Kossaka, K. Pochwalskiego i T. Axentowicza. Unikalnymi dokumentami są - "Kopier-Buch"- kopiały korespondencji arcyksięcia Karola Stefana Habsburga w sprawach prywatnych i gospodarczych z lat 1905-1922. Cenne są też archiwalia dot. starań arcyksięcia o uzyskanie obywatelstwa polskiego wraz ze świadectwem przynależności do gminy Isep z 1919 r. oraz decyzją Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z 1921 r., na mocy której arcyksiążę Karol Stefan Habsburg i jego żona Maria Teresa otrzymali akt nadania obywatelstwa państwa polskiego. Na uwagę zasługują również druki ulotne, takie jak np. zaproszenie na poświęcenie sztandaru Powstańców Śląskich w Krakowie w 1937 r. Unikalne są bogato ilustrowane plany budowlane autorstwa Karola Pietschki- architekta arcyksięcia Albrechta Fryderyka Habsburga. K. Pietschka był także autorem projektów budowlanych wszystkich budynków Browaru na Pawlusiu powstałych w latach 1852-1894. Historia "Arcyksiążęcego Browaru w Żywcu" zamknięta jest w obejmującym lata 1853-1944, zespole archiwalnym o tejże nazwie zawierającym m.in. świadectwo ochronne na znak towarowy wydane przez Urząd Patentowy w 1933 r. Z zachowanych dokumentów z okresu powojennego na uwagę zasługuje Deklaracja Karola Olbrachta Habsburga dot. wstąpienia do Związku Byłych Więźniów Więzień i Obozów Koncentracyjnych, a podpisana przez arcyksięcia w 1947r. Scenerię uzupełniają cenne archiwalia obrazujące najważniejsze wydarzenia w życiu miasta Żywca, spisane w księgach miejskich, takich jak np. "Acta Civitatis" z 1766 r., widziane w 1842 r. oczami kronikarza F. Augustina, czy też utrwalone na fotografii.

Komisarz wystawy
Bożena Husar


Katowice na mapach topograficznych 1736-1996

Termin 18 listopada 2005 r. - 28 lutego 2006 r.
Galerie Zdjęcia eksponatów
Patronat Honorowy
Prezydent Miasta Katowice
Patronat Medialny

Wstęp

140-ta rocznica uzyskania przez Katowice praw miejskich stanowi dobrą okazję do refleksji historycznych dotyczących genezy miasta jako jednostki osadniczej, ale również jako centrum okręgu przemysłowego regionu. Kartografia jest tym rodzajem źródeł historycznych, który w sposób syntetyczny i łatwo dostępny powala poznać dawny obraz przestrzeni zarówno całego regionu jak i małych jednostek fizjograficznych. W czasach sprzed epoki zdjęć lotniczych i satelitarnych mapy były jedynym odpowiednikiem fotografii danego obszaru. Dokładność, a zatem i wierne odtworzenie rzeczywistości wiąże się w tym przypadku ze stanem wiedzy astronomicznej, matematycznej i geograficznej w danej epoce. O w miarę wiernym odtworzeniu obrazu przestrzeni Górnego Śląska możemy mówić w odniesieniu do map, opracowywanych na podstawie pomiarów, po roku 1720. Sporządzane na podstawie pomiarów mapy topograficzne, w miarę rozwoju metod i technik pomiarowych są coraz dokładniejsze i stanowią podstawę do sporządzania planów miejscowości.

Celem prezentacji map na tej okolicznościowej wystawie jest ukazanie stanu minionego i zarazem danie możliwości uchwycenia zachodzących na przestrzeni kilkuset lat zmian przynależności państwowej i administracyjnej, zmian w krajobrazie, sieci osadniczej, sieci komunikacyjnych, rozwoju górnictwa i przemysłu oraz rozwoju urbanistycznego na obszarze zajmowanym przez dzisiejsze miasto Katowice i bezpośrednio sąsiadujące z nimi miejscowości.

Organizatorzy mają nadzieję, że wystawa map odzwierciedlających w szczególny sposób dzieje regionu i miasta w istotny sposób wpisze się w cykl imprez organizowanych z okazji 140 - lecia nadania praw miejskich.


Przynależność państwowa i podziały administracyjne Górnego Śląska

Na podstawie pierwszych źródeł pisanych dotyczących historii Śląska wiemy, że pod koniec X wieku należał on do księcia czeskiego Wratysława . W 990 r. Śląsk został opanowany przez Mieszka I i tym samym rozpoczął się wielowiekowy spór z Czechami o te ziemie. Po dokonanym w 1138 r. przez króla Bolesława Krzywoustego podziale państwa na dzielnice, Śląsk pod względem przynależności państwowej utracił związki z pozostałymi dzielnicami Polski i stał się samodzielnym podmiotem politycznym w tej części środkowej Europy. Władający Śląskiem książęta piastowscy z biegiem czasu doprowadzili do podziałów Śląska na mniejsze, samodzielne księstwa - na przełomie XIII i XIV w było już ich kilkanaście. Po odrodzeniu w 1320 r. Królestwa Polskiego następca Władysława Łokietka, Kazimierz Wielki podjął próby przyłączenia księstw śląskich do Polski. Król polski przegrał jednak rywalizację o księstwa śląskie z królem czeskim i ostatecznie w latach 1335 - 1339 zrzekł się pretensji do Śląska.

Zhołdowane wówczas przez króla czeskiego księstwa śląskie pozostawały w zależności politycznej wobec królestwa czeskiego, później "cesarstwa rzymskiego narodu niemieckiego" prawie do połowy XVIII w., kiedy to w wyniku kolejnych wojen prowadzonych w latach 1740-1763 między Prusami a Austrią Śląsk, za wyjątkiem obszarów Księstwa Cieszyńskiego i południowych skrawków Księstw Opawskiego i Karniowskiego, został przyłączony ostatecznie do Królestwa Pruskiego. Od tych czasów zaczęło funkcjonować pojęcie Śląska Austriackiego i Śląska Pruskiego. Podział administracyjny tego ostatniego ostatecznie ukształtował się po 1820 r. Nadrzędna jednostka administracyjna, jaką była Prowincja Śląska została podzielona na rejencje: Legnicką, Wrocławska i Opolską. Taki kształt granic administracyjnych utrzymał się w zasadzie do zakończenia I wojny światowej.

Rejencja Opolska pokrywała się z obszarem części Śląska określanym już od XV w. jako Górny Śląsk. Początkowo obszar Górnego Śląska pokrywał się z obszarem Księstwa Opolskiego. Najszerszy zasięg terytorialny Górnego Śląska obejmował przejściowo oprócz Księstwa Opolskiego, również tereny ziemi siewierskiej, Księstw Oświęcimskiego i Zatorskiego a później Księstwa Opawskiego i Karniowskiego oraz Księstwa Cieszyńskiego. Pokrywający się ostatecznie obszar Górnego Śląska z Rejencją Opolską przetrwał w prawie niezmienionym kształcie do zakończenia I wojny światowej. Po utworzeniu Polski i Czechosłowacji obszar nazywany Górnym Śląskiem "skurczył się" do granic ówczesnej Rejencji Opolskiej w ramach Niemiec. Ostateczne zerwanie tożsamości zasięgu krainy geograficznej z obszarem jednostki administracyjnej nastąpiło w wyniku podziałów administracyjnych przeprowadzonych przez hitlerowskie Niemcy w l.1939-1941 a następnie w wyniku powojennych zmian w podziale administracyjnym Polski. Nazwa Górny Śląsk właściwie już nie funkcjonuje: część tego historycznego obszaru, wchodząca w skład Województwa Opolskiego nazywana jest teraz potocznie "opolszczyzną", a środkowy obszar Województwa Śląskiego określany jest mianem "Śląsk".


Kartografia Górnego Śląska w zarysie

Zasadniczą cezurę chronologiczną w historii kartografii Śląska stanowi wykonanie w latach dwudziestych XVIII w. pierwszych pomiarów topograficznych.

W okresie "przedpomiarowym" mapy ogólnogeograficzne sporządzano w oparciu o ustalenie położenia geograficznego wybranych miejscowości, a treść dotyczącą określonych obszarów opracowywano na podstawie autopsji i opisów geograficznych.

Najstarsza, znaną mapą przedstawiającą tereny Śląska jest mapa zamieszczona dziele kartograficznym "Kosmografia" opracowanym przez Sebastiana Münstera, wydana w Bazylei w 1544 r. Mapa ta, wykonana w skali ok. 1:1.000.000 była oczywiście mocno zgeneralizowana, nie mniej było to pierwsze kartograficzne wyodrębnienie Śląska jako krainy geograficznej. Prawdziwym przełomem stało się wydanie w 1561 r. przeglądowej mapy Śląska w skali ok. 1:550.000 opracowanej przez Martina Helwiga. Cieszyła się ona bardzo dużą popularnością, o czym świadczy fakt jej wydawania przez okres prawie dwustu lat, do polowy XVIII r. Wiek XVII nie wniósł nowych wartości do opracowań kartograficznych dotyczących Śląska. Z tego okresu na uwagę zasługuje opracowana w 1636 r. przez J. Scultetusa "Mapa księstw śląskich".

Zasadniczy zwrot w historii kartografii Śląska nastąpił w wyniku przeprowadzenia na zlecenie cesarza Austrii Karola VI pomiarów topograficznych, pod kierunkiem Johanna Wolfganga Wielanda. Pomiary te zostały zrewidowane przez Matheusa von Schubarta. W wyniku tych prac, już po rozstrzygającej wojnie austriacko-pruskiej o Śląsk, w 1752 r. został wydany przez oficynę wydawniczą Spadkobierców Homanna w Norymberdze, atlas zawierający 20 map Śląska (4 mapy przeglądowe Śląska i 16 szczegółowych map księstw śląskich).

Pod względem kartograficznym o wiele lepszym opracowaniem była wykonana przez majora Fryderyka Christana von Wrede, w latach 1743-1753, wieloarkuszowa (195 arkuszy) "Kriegskarte von Schlesien", w skali 1:33.333. Zarówno ta mapa jak i kolejne opracowania wykonane przez porucznika von Hammera i pułkownika von Bornstädta, w latach 1780-1784 oraz przez majora Christiana Augusta von Massenbacha, w latach 1796-1806 nie miały jednak praktycznego zastosowania w życiu społeczno-gospodarczym, gdyż aż do połowy XIX były utajnione, jako materiały stanowiące tajemnice wojskową. Uzupełnieniem wyżej wymienionych map była wykonana w latach 1796-1802 mapa wojskowego kartografa J. Bogumiła Daniela Reymanna. Opracowana została w 20 arkuszach, w skali 1:180.000.

W XIX w. w państwie pruskim topografią zajmował się Preussische Landesaufnahme, który od 1816 r. stał się częścią składową Sztabu Generalnego. Dla wykonywanych zdjęć urząd ten przyjął ok. 1830 r. skalę 1:25.000. Dla obszaru Górnego Śląska (Rejencji Opolskiej) wykonano w sumie 134 sekcje "Urmesstischblätter". Na ich podstawie ok. 1840 r. wykonano mapy w sali 1:100.000.

Od 1878 r. zaczęto wykonywać zdjęcia całego niemieckiego państwa związkowego. Reprodukowano je w skali 1:25.000 pod nazwą "Messtischblätter von Deutsche Reiche". Na obszar całego Śląska przypadło 362 arkuszy tej mapy.

W latach 1880-1909 w Niemczech wydawano mapę topograficzna w skali 1:100.000. Od 1909 r. rozpoczęto wydawanie jej nowej edycji.

W latach 1900-1915 opracowano nowa mapę w skali 1:200.000 pod nazwą "Topographische Übersichtskarte des Deutschen Reiches". Zastąpiła ona przestarzałą już "Topographische Spezialkarte von Mitteleuropa", którą od 1806 r. wytwarzał D.G. Reymann, a kontynuował H. Berghaus i C.W. Oestfeld. Po 30 latach "Spezialkarte" Reymanna doprowadzono do 395 arkuszy, które od 1844 r. wydawała głogowska firma wydawnicza Carla Flemminga. Oparto na nich mapy powiatowe państwa pruskiego, wydawane w latach 1849-1865 oraz 1871-1914.

Oprócz instytucji wojskowych opracowywaniem map topograficznych zajmowały się również władze górnicze. Nieocenionym wręcz narzędziem dla działalności górniczej było opracowanie w 1880 r. przez Wyższy Urząd Górniczy we Wrocławiu "Spezialkarte der Oberschlesischen Bergreviere" w skali 1:10.000. Na podkładzie arkuszy tej mapy wykonano w latach następnych mapy przeglądowe pól górniczych oraz mapy pokładów węgla kamiennego i oddzielnie - rud metali. Dla szeregu miejscowości na Górnym Śląsku arkusze tej mapy są zarazem najstarszymi planami sytuacyjnymi.

Po pierwszej wojnie światowej w "produkcję" opracowań kartograficznych włączyły się instytucje Polski niepodległej. Jednym z najciekawszych pod względem metodycznym i edytorskim opracowaniem w skali europejskiej była topograficzna Taktyczna mapa Polski 1:100000 opracowana i wydana prze Wojskowy Instytut Geograficzny. Terenów Śląska dotyczy 8 arkuszy tej mapy.


Charakterystyka zbiorów kartograficznych w zasobie Archiwum Państwowego w Katowicach

Archiwum Państwowe w Katowicach może poszczycić się jednymi z większych w kraju, a przynajmniej w Archiwach Państwowych zbiorami kartograficznymi. Niektóre ze zbiorów, czy pojedynczych map i atlasów, są unikatami w skali kartografii europejskiej.

Mapy i plany przechowywane są w Archiwum Państwowym w Katowicach w ramach jednego z dwóch zbiorów kartograficznych oraz w poszczególnych zespołach archiwalnych.

W ramach dwóch zbiorów kartograficznych - w Zbiorze kartograficznym do roku 1945 (1720 - 1944) i Zbiorze kartograficznym po 1945 r. (1945 - 1996), przechowywane są mapy topograficzne, przeglądowe, tematyczne, oraz nieliczne atlasy. Najstarsze z egzemplarzy pochodzą z początku XVIII w. (1720 r.), wiele cennych map dotyczy XIX wiecznego Śląska, zwłaszcza Górnego oraz śląskich miast. W zbiorach znajdziemy obraz naszego regionu w okresie intensywnej industrializacji, w okresach zmian granic państwowych i administracyjnych, w czasach powojennej odbudowy państwa Polskiego.

Położenie regionu górnośląskiego u zbiegu granic trzech państw zaborczych determinuje też pochodzenie tutejszych zbiorów, a co za tym idzie ich różnorodność. Znajdujemy więc mapy tworzone przez instytucje i wydawnictwa pruskie, rosyjskie, austriackie, ale też polskie z okresu międzywojennego. Do szczególnie cennych dla historyka - badacza dziejów Śląska, zaliczyć można mapy z okresu plebiscytów, ukazujące rozkład "elementów polskich i niemieckich" na Górnym Śląsku w przeddzień plebiscytu, obrazujące projekty granic i granice ostateczne po głosowaniu i III Powstaniu Śląskim.

Geograf - badacz przestrzeni geograficznej regionu, urbanista, znajdzie wśród map topograficznych ze zbiorów Archiwum, doskonałe źródła dla udokumentowania zmian zachodzących w krajobrazie śląskim na przestrzeni XIX i XX w.

Mapy zespołowe stanowią cenne uzupełnienie materiałów kartograficznych ze zbiorów. Tematycznie obejmują cały wachlarz zagadnień zależnie od charakteru instytucji, która je wytworzyła i przechowywała przed przekazaniem do archiwum państwowego.

Najcenniejsze z racji swojego wieku i unikalnego charakteru są niewątpliwie mapy i plany z Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach (1743 - 1944). Wśród nich gros stanowią materiały po byłym Wyższym Urzędzie Górniczym we Wrocławiu (Oberbergamt zu Breslau), którego zachowane zbiory liczące ponad 20 tys. arkuszy map i planów stanowią ewenement na skalę europejską. Wiele planów górniczych pochodzi jeszcze z XVIII w., i są to jedne z najstarszych i najliczniejszych zbiorów dokumentujących dawną górniczą działalność człowieka. Obok map dotyczących górnictwa, w ramach tego zespołu zachowało się sporo map przeglądowych i topograficznych dotyczących obszarów Śląska, Niemiec, Europy, a nawet świata, oraz map tematycznych dotyczących innych dziedzin życia gospodarczego i administracji.

Mapy dotyczące górnictwa znajdziemy również w innych zespołach archiwalnych m. in., w zespole Kurator Państwowych Pól Górniczych w Katowicach ([1870] 1945 - 1953 [1954]); Archiwum Górnicze w Dąbrowie Górniczej (1799 - 1918); Katowickie Zjednoczenie Przemysłu Węglowego (1945 - 1970); KWK "Sosnowiec" (1850 - 1961) i in.

Kolejną grupą instytucji wytwarzającą materiały kartograficzne, są instytucje zajmujące się planowaniem i zagospodarowaniem przestrzennym. Interesujące i liczne mapy dotyczące tych zagadnień odnajdujemy w zespołach Landesplannungsgemeinschaft O/S, czyli Biurze Planowania Przestrzennego dla Górnego Śląska w Katowicach (1940-1944), Komisji Planowania przy Radzie Ministrów, Zespole Planowania Przestrzennego w Katowicach (1945 - 1975) oraz Biurze Planowania Przestrzennego w Katowicach ([1949] 1975 - 1995). Pierwsza z tych instytucji funkcjonowała w okresie okupacji hitlerowskiej i opracowywane przez nią materiały stanowią świetne źródła dla historyków dokumentujących niemiecką politykę osiedleńczą, oraz plany władz hitlerowskich związane z gospodarką regionu górnośląskiego w okresie II wojny światowej. Plany zaś Komisji Planowania i polskiego Biura Planowania dotyczą w większości zagadnień zagospodarowania przestrzennego i rozwoju infrastruktury miast województwa katowickiego, w okresie intensywnego "planowania socjalistycznego" lat powojennych, wielkich inwestycji lat 70-tych, aż po czasy niemal współczesne.

Nieliczne materiały kartograficzne spotkamy jeszcze w innych zespołach archiwalnych. Będą to głównie materiały z instytucji przemysłowych, zakładów, kopalni, ale też mapy i plany załączone do akt miast, starostw, urzędu wojewódzkiego i innych instytucji państwowych i samorządowych.

Swoje zbiory kartograficzne posiadają także oddziały zamiejscowe Archiwum Państwowego w Katowicach. Są to placówki w Cieszynie, Gliwicach, Pszczynie i Żywcu. Ogółem zasób kartograficzny Archiwum Państwowego w Katowicach wraz z oddziałami liczy ponad 20 tys. j. inw. map w ponad 100 tys. arkuszy.


Zasięg terytorialny i cezury chronologiczne prezentowanych materiałów

Prezentowane mapy i plany, mimo tytułowego skupienia się na mieście (wcześniej wsi) Katowice i jego okolicach, posiadają nieco szerszy zasięg terytorialny. Związane jest to z ograniczonym wyborem materiałów dotyczących wyłącznie Katowic. Im dalej w przeszłość, tym rzadziej napotykamy na wielkoskalowe, dokładne mapy rejonu naszego miasta. Przeważają mapy przeglądowe i górnicze, które z racji okresu w którym powstały są mniej dokładne od współczesnych, topograficznych i nie koncentrują się szczególnie na Katowicach, które do rewolucji przemysłowej na Górnym Śląsku były mało znaczącą wsią. Częściej niż Katowice, odnajdziemy na planach nazwy miejscowości wchodzących dziś w skład miasta jako dzielnice: Dąb, Bogucice, Piotrowice i in., a to za sprawą ich starszego, w większości średniowiecznego rodowodu. W wielu przypadkach prezentowane mapy dotyczą całego regionu górnośląskiego lub Śląska jako prowincji. Ale i na tych, znajdziemy, często pisane z błędami, nazwy miejscowości składających się na dzisiejsze Katowice.

W II poł. XVIII w. i na początku wieku XIX zaczęły powstawać opracowania kartograficzne o wyższej jakości i dokładności odwzorowania powierzchni, a wkrótce potem powstały pierwsze mapy topograficzne oparte na pomiarach wykonanych metodą triangulacji. Odtąd staramy się przedstawić rozwój wsi, a później miasta Katowic, na mapach topograficznych o różnych skalach, a zatem w różnym stopniu uszczegółowienia. O ile to możliwe mapy przedstawiają tereny dzisiejszych Katowic, często okolice centrum miasta, ale w nielicznych przypadkach musieliśmy odejść od tej zasady, aby przedstawić interesującą ze względu na rozwój kartografii pomiarowej egzemplarz mapy sekcyjnej, której kompletu, w tym sekcji obrazującej Katowice, nie posiadamy. Są to jednak wyjątki, na większości map zainteresowani dostrzegą lub rozpoznają nazwy i tereny związane z Katowicami.

Mapy topograficzne przedstawione są w kolejności wielkości skal, od najmniejszych (1:200000), czyli najmniej dokładnych, do największych (1:5000), a w ramach tych samych skal - chronologicznie, od najstarszych. Mapy o małych skalach, przedstawiają zazwyczaj rozleglejsze fragmenty Górnego Śląska, Katowice mogą się na nich pojawiać w postaci punktu, zarysu zabudowy. Na mapach dokładniejszych zobaczymy już drogi, ulice, zabudowę miasta, poszczególne charakterystyczne budowle i inne elementy topografii. Na koniec prezentujemy kilka planów miasta, bądź map które skalą i treścią zbliżone są do typowych planów miasta. Mimo że nie są to mapy stricte topograficzne, warto je poznać i prześledzić na ich przykładzie rozwój miasta (głównie jego centrum), zmiany w zabudowie, systemie komunikacji, w nazewnictwie ulic i placów miejskich.

Cezury chronologiczne prezentowanych materiałów, określone już w tytule wystawy, wynikają z dat skrajnych opracowania przedstawionych map. Najstarszą prezentowaną mapą o charakterze przeglądowo-topograficznym jest wydana przez Spadkobierców Homanna w Norymberdze mapa: "Principatus Silesie Oppoliensis exactissima Tabula geographica, sistens Circulos Oppoliensem, Ober-Glogau, Gros Strehlitz, Cosel, Tost, Rosenberg, Falckenberg & Lubleniz", czyli Mapa Księstwa Opolskiego na Górnym Śląsku z 1736 r.

Prezentowanych na wystawie wcześniejszych map - Mapy Śląska, Martina Helwiga z 1561 r. i Mapy Pszczyńskiego Wolnego Państwa Stanowego, Andreasa Hindenberga z 1636 r., celowo nie uwzględniono przy określeniu cezury. Prezentujemy je jako cymelia, interesujące ze względu na wiek, unikalność i możliwość prześledzenia na ich przykładzie dawnych technik kartograficznych, są jednak mniej powiązane z tematem wystawy.

Kolejne eksponowane mapy obrazują rozwój kartografii i zmiany w przestrzeni geograficznej Katowic w wiekach XIX i XX, aż po czasy współczesne. Cezurę końcową ustaliła data publikacji "Mapy topograficznej - 1:50.000", której sekcję M3463A Katowice, wydrukowano w 1996 r.

Komisarze wystawy
Roland Banduch i Michał Mączka


Rok 1945 oczami mieszkańców Śląska i Zagłębia

Termin 17 maja 2005 r. - 30 września 2005 r.
Galerie Zdjęcia eksponatów

Życie codzienne mieszkańców Górnego Śląska i Zagłębia w roku 1945 znajduje bogate odzwierciedlenie w materiałach archiwalnych przechowywanych w Archiwum Państwowym w Katowicach. Obwieszczenia, zarządzenia, dekrety, sprawozdania, raporty, ulotki, czy zdjęcia obrazują problemy dnia powszedniego w ostatnim roku II wojny światowej. Wśród tych kwestii wyróżniają się sprawy dotyczące ostatnich dni rejencji katowickiej, aprowizacji, bezpieczeństwa, kwestii narodowościowych, oświaty, zdrowia, jak również sprawy kultury i rozrywki, wyznań religijnych oraz organizacji życia sportowego. Poprzez prezentację wybranych materiałów źródłowych wystawa w Archiwum Państwowym w Katowicach ma zaznajomić zwiedzających z warunkami bytowo-socjalnymi panującymi 60 lat temu.

Na ekspozycji wykorzystano powstałe w pierwszych miesiącach 1945 roku dokumenty niemieckiej administracji terenowej. Do najciekawszych należy rozporządzenie kierownika Okręgu NSDAP Fritza Brachta z 9 stycznia 1945 roku dotyczące ewakuacji. Warto również wymienić rymowaną instrukcję obsługi ręcznego granatnika przeciwpancernego, adresowaną do cywili, którzy walczyli w szeregach niemieckiego pospolitego ruszenia. Specjalne ulotki propagandowe skierowano w kwietniu 1945 roku do żołnierzy niemieckich znajdujących się za linią frontu, by wskazać im drogę do wolności.

O fatalnym stanie aprowizacji i bezpieczeństwa na terenie województwa śląsko-dąbrowskiego powstałego w marcu 1945 roku świadczą liczne sprawozdania oraz zarządzenia formujących się władz polskich. Na przykład, apelowano do obywateli o uprawianie ogródków działkowych, bądź hodowanie zwierząt domowych w celu uzupełniania braków żywności. Równocześnie meldowano o grabieżach, zabójstwach, szabrownictwie, czy gwałtach dokonywanych przez maruderów polskich, niemieckich i radzieckich.

Osobną grupę tworzą materiały dotyczące kwestii narodowościowych, czyli rehabilitacji ludności polskiej, wysiedlania Niemców, jak również przyjazdu repatriantów na ziemie odzyskane. Na ekspozycji zaprezentowano między innymi "Informator o podstawach prawno-politycznych rehabilitacji na Śląsku" wydany w 1945 roku przez Polski Związek Zachodni, sprawozdania miesięczne Zarządu Miejskiego w Gliwicach z akcji wysiedlania ludności niemieckiej, zdjęcia z punktu etapowego dla repatriantów w Dziedzicach. Ciekawostkę stanowi satyra moralizatorska o kaczuszce wzywająca do altruistycznej postawy wobec polskich przesiedleńców.

Tematykę szkolnictwa, które borykało się wówczas z zajętymi szkołami i brakami kadrowymi, ilustrują sprawozdania z organizowania szkół, plany lekcji, czy świadectwa dojrzałości uzyskane w czerwcu 1945 roku. Zachowały się również okólniki Kuratorium wzywające do udziału uczniów w uprawie ziemi rolnej.

Sytuacja opieki zdrowotnej nie wyglądała lepiej niż oświaty. W omawianym okresie często wybuchały epidemie chorób zakaźnych z powodu złego stanu higieny w regionie. Pomimo organizowania szpitali, wciąż brakowało lekarzy, o czym świadczy wykaz szpitali w powiecie katowickim z marca 1945 roku. Co więcej, nie można było zaopatrzyć się w leki, gdyż apteki zostały zniszczone przez działania wojenne.

Wkrótce po przejściu frontu przez Śląsk i Zagłębie przystąpiono do odbudowy życia kulturalnego. Materiały archiwalne informują o tworzeniu świetlic, domów kultury, bibliotek, a także o organizowaniu spotkań literackich, zabaw tanecznych, koncertów oraz przedstawień cyrkowych. Wojewódzki Urząd Informacji i Propagandy wraz z Powiatowymi Oddziałami kontrolował przebieg imprez artystycznych tak by ich treść zgadzała się z ideologią komunistyczną. Do istotnych zadań należało również odtworzenie sieci instytucji muzealnych i archiwalnych oraz odzyskanie eksponatów, które zaginęły w trakcie wojny.

Na wystawie zaprezentowano także archiwalia dotyczące wyznań religijnych. Wykaz wyznań i sekt religijnych pokazuje liczbę parafian w poszczególnych kościołach w gminie Wełnowiec w listopadzie 1945 roku. Zniszczenia drewnianych kościółków - zabytków architektury sakralnej - opisuje pismo Kurii Diecezjalnej w Katowicach. Pozostałością po przejęciu kościoła ewangelickiego w Katowicach przy ulicy Warszawskiej przez parafię katolicką jest mapa katastralna działki należącej do parafii ewangelickiej. Zachowały się również akta sprawy świadka Jehowy z Bobrka, który nie chciał poddać się weryfikacji, gdyż nie uznawał żadnej władzy państwowej.

Organizacją życia sportowego kierował Referat Sportowy przy Urzędzie Wojewódzkim, co ustalało zarządzenie z 15 lutego 1945 roku. Organizowanie polskich klubów sportowych oznaczało równocześnie zlikwidowanie śladów niemczyzny w śląskim sporcie, przy czym nierzadko działo się to na łamach prasy: "Trybuna Robotnicza" apelowała: "Nie chcemy niemców w sporcie polskim!" (pisownia oryginalna). W ramach imprez miały miejsce mecze piłki nożnej, biegi długodystansowe, czy zawody kolarskie. W Beskidach odbudowano także schroniska turystyczne.

Prezentowane materiały źródłowe pokazują trudności i radości życia codziennego w roku 1945. Stan aprowizacji, bezpieczeństwa, czy służby zdrowia wyglądał fatalnie. Z drugiej strony organizowano życie kulturalne, religijne, bądź sportowe. W ten sposób wystawa "Rok 1945 oczami mieszkańców Śląska i Zagłębia" pozwala spotkać się twarzą w twarz z historią.

Archiwalia pochodzą z zasobu Archiwum Państwowego w Katowicach i jego Oddziałów w Bielsku, Gliwicach, Pszczynie oraz Żywcu.

Komisarz wystawy
Tomasz Hajewski


"Przez dziurkę od klucza" - Matury w Województwie Śląskim 1922-1939

Termin 13 kwietnia 2005 r. - 30 czerwca 2005 r.
Galerie Zdjęcia eksponatów

W chwili zakończenia pierwszej wojny światowej polskie szkolnictwo na Górnym Śląsku prezentowało dość ponury obraz - brak polskich szkół i nauczania języka polskiego w szkołach niemieckich, brak wykwalifikowanej polskiej kadry nauczycielskiej, brak właściwego zaplecza i pomocy naukowych. Jeszcze w toku militarnej i dyplomatycznej walki o przyłączenie Górnego Śląska do Polski rozpoczęto organizację polskiej administracji szkolnej. Na mocy Ustawy Konstytucyjnej z 15 lipca 1920 roku, zawierającej statut organiczny województwa śląskiego, szkolnictwo na tym terenie zostało wyłączone spod władzy Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego i podporządkowane władzy politycznej autonomicznego województwa. Administrację szkolną powierzono wojewodzie pełniącemu jednocześnie obowiązki kuratora szkolnego.

Po przyłączeniu części Górnego Śląska do Polski i powstaniu autonomicznego województwa śląskiego, prawne normowanie pracy szkół rozpoczęto wydając 16 sierpnia 1922 roku rozporządzenie o języku wykładowym w szkołach publicznych województwa śląskiego. Rozporządzenie to nakazywało wprowadzenie języka polskiego jako języka wykładowego w publicznych szkołach ogólnokształcących i zawodowych wszystkich stopni z wyjątkiem instytucji szkolnych mniejszości narodowych, przewidzianych przez Konwencję Genewską z 15 maja 1922 roku.

Szkolnictwo śląskie nie było jednolite. W cieszyńskiej części województwa szkoły średnie realizowały program ministerialny polskiego 5- klasowego gimnazjum o profilu klasycznym, humanistycznym i matematyczno - przyrodniczym zaś w części górnośląskiej były to gimnazja i szkoły realne 8- i 6- klasowe, z przewagą 8- klasowych gimnazjów o zróżnicowanych profilach. W szkołach tych realizowane były plany i programy nauczania minionego okresu.

W latach 1922 - 1926 działalność legislacyjna wojewody oraz Wydziału Oświecenia Publicznego, który pełnił w województwie śląskim funkcje kuratorium okręgu szkolnego, spowodowała modernizację planów i programów nauczania, dostosowując je do programów opracowanych i wydanych przez Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego w 1919 roku. W latach 1922 - 1923 zostały wydane instrukcje w sprawach podręczników i "rozkład nauczania" .W pełni programy i plany ministerialne zostały wprowadzone dopiero w latach 1925 - 1926 , choć pewne odmienności pozostały.

Istotne zmiany w szkolnictwie polskim zostały wprowadzone wraz z ukazaniem się Ustawy z 11 marca 1932 o ustroju szkolnym. Niestety ustawa ta nie objęła szkolnictwa w województwie śląskim.

W latach 30- tych śląskie władze oświatowe koncentrowały się na problemie ujednolicenia szkolnictwa śląskiego ze szkolnictwem ogólnopolskim. Batalia o unifikację z normami obowiązującymi w Polsce była wtedy jednym z elementów walki politycznej.

Wojewoda śląski jako przewodniczący Śląskiej Rady Wojewódzkiej miał prawo wprowadzać na obszar województwa rozporządzenia z mocą ustawy, bez zgody Sejmu Śląskiego. Z uprawnień tych skorzystał wojewoda Michał Grażyński wprowadzając w latach 1932 - 1937 mocą wydanych przez siebie okólników i rozporządzeń - wbrew opinii Sejmu Śląskiego - założenia ogólnopolskiej ustawy o szkolnictwie.

Średnią szkołę ogólnokształcącą nowego typu tworzyły 4- letnie gimnazja i 2- letnie licea. W roku szkolnym 1932/1933 średnią szkołę nowego typu zapoczątkowały klasy, w których obowiązywały plany i programy V klasy szkoły powszechnej. Tym samym reformę szkolnictwa średniego rozpoczęto od prawnego usankcjonowania przechodzenia uczniów klasy V szkoły powszechnej do gimnazjum.

Sejm Śląski dopiero w 1937 roku zaakceptował istniejący stan, przyjmując ustawę z 11 marca 1932 roku z tzw. śląskimi odrębnościami ( odrębności dotyczyły głównie nauki religii i celibatu nauczycielek ).

Nauka w gimnazjum, a po zmianie przepisów w liceum kończyła się egzaminem dojrzałości. Organizację i wymagania egzaminacyjne normowały stosowne regulaminy.

Zgodnie z tymi przepisami do egzaminu dojrzałości, zdawanego pisemnie i ustnie, dopuszczani byli uczniowie posiadający oceny roczne co najmniej dostateczne.

Egzamin pisemny obejmował 3 przedmioty, w tym obowiązkowo język polski lub historię oraz 2 przedmioty do wyboru. Na egzaminie ustnym każdy abiturient wybierał kombinację złożoną z 4 przedmiotów, a w tym 3 przedmioty zdawane na egzaminie pisemnym. Przedmioty egzaminacyjne uzależnione były od profilu szkoły ( klasyczny, humanistyczny, matematyczno - przyrodniczy).

Tematy egzaminacyjne w województwie śląskim ustalane były przez Wydział Oświecenia Publicznego Urzędu Wojewódzkiego, na bazie wcześniejszych propozycji nauczycieli szkół średnich.

Abiturient nie mógł wnosić na salę papieru, książek, pomocy naukowych oprócz tablic logarytmicznych i przyborów rysunkowych na egzamin z matematyki i fizyki. Słowniki dozwolone były na egzaminach z języków obcych jedynie w czasie pisania wypracowań lub tłumaczenia nieznanego fragmentu prozy. Nie wolno było używać słowników gdy egzamin polegał na opowiedzeniu treści dwukrotnie przeczytanego tekstu obcojęzycznego.

Egzamin ustny nie mógł trwać dłużej niż 1,5 godziny.

Komisja Egzaminacyjna sporządzała protokół egzaminacyjny dla każdego abiturienta.

Abiturient, który nie zdał egzaminu mógł go powtórzyć w następnym terminie, ale nie później niż przed upływem 2 lat.

Prezentowana wystawa nie przedstawia kompleksowo problemu matur w okresie międzywojennym w województwie śląskim, a jedynie stanowi przyczynek do dyskusji na ten temat. Zgromadzone materiały mają przybliżyć polskie matury w okresie międzywojennym na tym terenie, a zarazem pokazać jak niewiele zmieniło się od tamtej pory.

Na wystawie starano się pokazać przykłady organizacji i funkcjonowania szkolnictwa średniego w województwie śląskim, jego bazę lokalową i warunki nauki, programy nauczania i podręczniki. Zasadniczą część wystawy stanowią materiały dotyczące egzaminów dojrzałości: normatywy, tematy egzaminacyjne i pisemne prace maturalne, świadectwa maturalne oraz protokoły egzaminacyjne a także sprawozdania z przebiegu egzaminów dojrzałości i ich podsumowanie.

Ciekawym uzupełnieniem ekspozycji są materiały ikonograficzne , w tym zdjęcia budynków szkolnych, sal lekcyjnych i fotografie absolwentów oraz gazetki wydawane przez szkoły a także urzędowe periodyki, czasopisma i codzienna prasa śląska.

Zrezentowane na wystawie archiwalia pochodzą z zasobu Archiwum Państwowego w Katowicach.

Komisarz wystawy
Elżbieta Matuszek


Krajobraz przemysłowy zagłębia górnośląskiego w fotografii - wybór ze zbiorów Archiwum Państwowego w Katowicach

Termin 26 listopada 2004 r. - 31 stycznia 2005 r.
Galerie Zdjęcia eksponatów

  1. Wprowadzenie Dyrektora Archiwum Państwowego w Katowicach do wystaw: Krajobraz przemysłowy zagłębia górnośląskiego w fotografii - wybór ze zbiorów Archiwum Państwowego w Katowicach oraz Tradycje inspekcji pracy na Śląsku

Archiwum katowickie jak każde archiwum ma swoją specyfikę. Specyfika ta wynika z cech niepowtarzalnych, bądź charakteryzujących region, na którego terenie funkcjonuje. Rzeczą oczywistą jest, że region ten miał i ma charakter przemysłowy. Uwaga jaką zwraca się w Archiwum na tę problematykę jest więc zrozumiała i odzwierciedla zawartość zasobu archiwalnego.

Archiwum Państwowe w Katowicach również ze względu na specyfikę regionu, jako jedno z nielicznych w kraju ma tak bogaty zasób dokumentacji nieaktowej, tj. taśmy dźwiękowe, filmowe, plakaty, mapy, zdjęcia.

Warto uzmysłowić sobie, że Śląsk jako jedyne województwo w kraju posiadało swoją autonomię. Autonomia Śląska nie była prostym wyodrębnieniem administracyjno-terytorialnym jak w przypadku pozostałych województw, była inną jakością. Autonomia ówczesnego województwa śląskiego nie miała służyć tendencjom seperatystycznym czy "autonomii" współcześnie pojmowanej wbrew polskiej racji stanu. Autonomia Śląska służyła Polskiemu Państwu i ludności tej ziemi.

Ta właściwość pozostawiła swoja "dokumentację" - spuściznę kancelaryjną tejże autonomii. W połączeniu z żywą i praktykowaną samorządowością, spółdzielczością, ruchem czytelniczym i wydawniczym, sportowym, śpiewaczym, etc., tworzyła naturalny klimat ugruntowujący ową specyfikę tworząc w konsekwencji jej "informacyjno-dokumentujące" odbicie.

Obowiązkiem archiwistów tego regionu było i jest to bogactwo traktować z pietyzmem i dbać równocześnie o jego popularyzację. Wielkość zasobu nieaktowego, bezcenne zbiory kartograficzne, plakatów, taśm dźwiękowych, filmów i wreszcie fotografii, to poniekąd naturalna konsekwencja specyfiki tego województwa, tej ziemi i tego archiwum. W tym właśnie archiwum eksponowanie części zbiorów fotograficznych dotyczących przemysłu to oczywista powinność. Fotografia podobnie jak dokument nie służy mitologizacji, czy upiększaniu, ukazuje zachowaną na błonach celuloidowych, bądź płytkach szklanych ówczesną rzeczywistość.

Nie przypadkiem wystawa ta koresponduje z prezentowaną równocześnie w Archiwum, ekspozycją poświęconą inspekcji pracy na Śląsku. W tej części Polski, jak mało w której, praca to nie tylko oczywisty sposób zdobycia środków do egzystencji. Praca na Śląsku to także sens życia, jakkolwiek trudno to sobie uzmysłowić, szczególnie z innej perspektywy. Urzędowa ochrona warunków pracy była w tej części Polski, przed wojną i po niej, nie tylko administracyjną powinnością. Inspekcja pracy w stopniu większym niż gdzie indziej, chroniła pracownika przed dzikim kapitalizmem i zwyrodnieniem socjalistycznego przodownictwa. Uciążliwość tych inspekcji, jak każdej inspekcji była i jest niwelowana realizacją jej podstawowego przesłania.

Zgodnie z tradycjami autonomicznego Śląska, te dwie autonomiczne wystawy zdaniem ich twórców i organizatorów - dobrze ze sobą korespondują.

  1. Krajobraz przemysłowy zagłębia górnośląskiego w fotografii - wybór ze zbiorów Archiwum Państwowego w Katowicach

Osadzona pomiędzy Skawiną, Ostrawą i Tarnowskimi Górami, niecka węglowa w formie trójkąta, to Zagłębie Górnośląskie. Jest to pojęcie geologiczne, niehistoryczne, ponieważ wytwory karbonu wychodzą poza Śląsk właściwy, sięgając do ziem krakowskiej i kieleckiej. W odróżnieniu od Dolnego Śląska z okolic Wrocławia, Opola czy Brzegu, kraina ta niezbyt przyjazna dla człowieka, emanowała rozległością puszcz, tłumiącą bardziej zaawansowane osadnictwo.

Wiek XIX diametralnie to zmienił. Głód zalegających kopalin, obudzony przez różne niezależne od siebie okoliczności, przeobraził krainę w sposób absolutny i nieodwracalny. Ciągle modernizowany sztuczny nadmuch doprowadził do uzysku niepłynnego żelaza, a dymarki do przekształcenia się w wysokie piece. Maszyna parowa Watta pozwoliła skutecznie odwadniać kopalnie, otwierając możliwość ekspansji w głąb. Ta sama maszyna, stając się jednostką napędową, zrewolucjonizowała transport, tym samym umożliwiając dystrybucję paliwa na szeroką skalę, w bardzo odległe od miejsc wydobycia obszary.

Należy jednak zaznaczyć, że główną siłą napędową rozwoju gospodarczego nie było zapotrzebowanie na żelazo, tak bardzo utożsamiane z historią regionu. Elementem sprawczym i największym konsumentem węgla były huty cynku. To one generowały wydobycie, nowe miejsca pracy oraz koncentrację kapitału. Było to preludium rewolucji przemysłowej w tej części kontynentu. Kiedy żelazo i stal upomniały się o należne im miejsca, nie trzeba było niczego budować od podstaw. Rodzący się przemysł stalowy przejął do swej dyspozycji dobrze zorganizowane pole walki.

Zainicjowany wtedy proces, w zasadzie w tej chwili obumiera, po prawie półtorawiecznej dominacji. Jesteśmy jego epigonami. W jakim stopniu jesteśmy tego faktu świadomi, nie sposób odpowiedzieć, ponieważ pamięć ludzka jest zawodna i wybiórcza, a protezy pamięci iluzoryczne. Fotografia to właśnie proteza. Potrafi zarejestrować chwilę, uwiecznić zdarzenie, zapisać incydent. Nie odda jednak temperatury, emocji, dynamiki. Jest, w pewnym sensie, przekazem upośledzonym. Nie mniej bywa, że jest jedynym materiałem dokumentującym jakąś sferę życia czy gamę procesów.

Archiwum Państwowe w Katowicach posiada w swych zasobach bogaty zbiór fotografii, uwieczniający przemysłowy krajobraz Górnego Śląska, Zagłębia i tej drobnej części Małopolski. Nie jest to ilustracja kompletna, a wręcz przeciwnie - uderza przypadkowością, przytłacza monotonią, jest fragmentaryczna. Jednocześnie jest jedynym źródłem ikonograficznym, dającym świadectwo tamtym czasom i współczesnym im ludziom. Kiedy jednak zapatrzymy się w starą fotografię, postarajmy się o odrobinę refleksji: dymiące kominy to w końcu cena, jaką płacimy do dzisiaj. Dostojni mężowie w melonikach i w ubraniach szytych na miarę, uwiecznieni na tle prawie sterylnych posadzek, znacznie kontrastują z brudnymi drelichami i błotem. Podobne kontrasty są obecne nawet dzisiaj.

Komisarz wystawy
Waldemar Szołtysek


Tradycje inspekcji pracy na Śląsku

Termin 26 listopada 2004 r. - 31 stycznia 2005 r.
Galerie Zdjęcia eksponatów

  1. Wprowadzenie Dyrektora Archiwum Państwowego w Katowicach do wystaw: Krajobraz przemysłowy zagłębia górnośląskiego w fotografii - wybór ze zbiorów Archiwum Państwowego w Katowicach oraz Tradycje inspekcji pracy na Śląsku

Archiwum katowickie jak każde archiwum ma swoją specyfikę. Specyfika ta wynika z cech niepowtarzalnych, bądź charakteryzujących region, na którego terenie funkcjonuje. Rzeczą oczywistą jest, że region ten miał i ma charakter przemysłowy. Uwaga jaką zwraca się w Archiwum na tę problematykę jest więc zrozumiała i odzwierciedla zawartość zasobu archiwalnego.

Archiwum Państwowe w Katowicach również ze względu na specyfikę regionu, jako jedno z nielicznych w kraju ma tak bogaty zasób dokumentacji nieaktowej, tj. taśmy dźwiękowe, filmowe, plakaty, mapy, zdjęcia.

Warto uzmysłowić sobie, że Śląsk jako jedyne województwo w kraju posiadało swoją autonomię. Autonomia Śląska nie była prostym wyodrębnieniem administracyjno-terytorialnym jak w przypadku pozostałych województw, była inną jakością. Autonomia ówczesnego województwa śląskiego nie miała służyć tendencjom seperatystycznym czy "autonomii" współcześnie pojmowanej wbrew polskiej racji stanu. Autonomia Śląska służyła Polskiemu Państwu i ludności tej ziemi.

Ta właściwość pozostawiła swoja "dokumentację" - spuściznę kancelaryjną tejże autonomii. W połączeniu z żywą i praktykowaną samorządowością, spółdzielczością, ruchem czytelniczym i wydawniczym, sportowym, śpiewaczym, etc., tworzyła naturalny klimat ugruntowujący ową specyfikę tworząc w konsekwencji jej "informacyjno-dokumentujące" odbicie.

Obowiązkiem archiwistów tego regionu było i jest to bogactwo traktować z pietyzmem i dbać równocześnie o jego popularyzację. Wielkość zasobu nieaktowego, bezcenne zbiory kartograficzne, plakatów, taśm dźwiękowych, filmów i wreszcie fotografii, to poniekąd naturalna konsekwencja specyfiki tego województwa, tej ziemi i tego archiwum. W tym właśnie archiwum eksponowanie części zbiorów fotograficznych dotyczących przemysłu to oczywista powinność. Fotografia podobnie jak dokument nie służy mitologizacji, czy upiększaniu, ukazuje zachowaną na błonach celuloidowych, bądź płytkach szklanych ówczesną rzeczywistość.

Nie przypadkiem wystawa ta koresponduje z prezentowaną równocześnie w Archiwum, ekspozycją poświęconą inspekcji pracy na Śląsku. W tej części Polski, jak mało w której, praca to nie tylko oczywisty sposób zdobycia środków do egzystencji. Praca na Śląsku to także sens życia, jakkolwiek trudno to sobie uzmysłowić, szczególnie z innej perspektywy. Urzędowa ochrona warunków pracy była w tej części Polski, przed wojną i po niej, nie tylko administracyjną powinnością. Inspekcja pracy w stopniu większym niż gdzie indziej, chroniła pracownika przed dzikim kapitalizmem i zwyrodnieniem socjalistycznego przodownictwa. Uciążliwość tych inspekcji, jak każdej inspekcji była i jest niwelowana realizacją jej podstawowego przesłania.

Zgodnie z tradycjami autonomicznego Śląska, te dwie autonomiczne wystawy zdaniem ich twórców i organizatorów - dobrze ze sobą korespondują.

  1. Tradycje inspekcji pracy na Śląsku

Źródła inspekcji pracy na Śląsku sięgają 1528 r., kiedy książę Jan II Dobry ,"Ordunkiem Gornym", powołał czterech "przysięgłych rozumnych". Kontrolowali oni warunki pracy i odbierali przekazywane do eksploatacji kopalnie lub ich części oraz dbali o przestrzeganie umów na roboty górnicze zawieranych między robotnikami a gwarkami. W XVIII w. Efraim L. G. Abt opracował listę 62 "przysięgłych gornych" z lat 1534-1764. W 1769 r. Fryderyk Wielki ogłosił, wzorowaną na "Ordunku...", Ordynację Górniczą. Na jej podstawie przysięgłym górniczym był w 1789 r. Salomon Isaac, zaliczany do żydowskich pionierów przemysłu na Śląsku. W 1790 r. odkrył złoża węgla pod Chorzowem i Zabrzem, dzięki którym powstały kopalnie "Królowa Luiza" i "Król". Ostatnim przysięgłym górniczym był w 1856 r. Volkmar Meitzen. W 1874 r. powołano pierwszego inspektora przemysłowego na Śląsku, tok wcześniej - w austriackiej części Śląska, a po 1886 r. na terenie Zagłębia Dąbrowskiego działali carscy inspektorzy fabryczni. Od 1891 r. na Śląsku działała Konigliche Gewerbeinspektion (Królewska Inspekcja Przemysłowa). Jej organizatorami byli inspektor przemysłowy Osterkamp a potem dr Czematis. Carskim inspektorem fabrycznym w Sosnowcu przed I wojną światową był inż. A.A. Średziński. Rewolucja 1918 r. przekształciła Królewską Inspekcję w Gewerbeaufsichtsbeamte (Urzędy Nadzoru Przemysłowego). Po powstaniach śląskich, 8 sierpnia 1922 r. Wojewoda Śląski Józef Rymer przemianował je w okręgi Inspekcji Przemysłowej. Do czerwca 1929 r. inspektorem przemysłowym w Katowicach był inż. Józef Dobrzycki, organizator Wydziału Komunikacyjnego w Polskim Komisariacie Plebiscytowym na Górnym Śląsku. Inspektorem przemysłowym w Królewskiej Hucie został inż. Maksymilian Franke. Po niemieckiej stronie Górnego Śląska działał Gewerbeaufsichtsamt Gleiwitz (Urząd Nadzoru Przemysłu). W latach 20-tych na terenie Zagłębia Dąbrowskiego działał 31 Obwód IV Okręgu Inspekcji Pracy w Kielcach, w którym obwodowym inspektorem pracy był Józef Gallot. W częstochowskim 28 Obwodzie IV Okręgu podinspektorem był Aleksander Radłowski. Naczelnikiem samodzielnego bielskiego obwodu inspekcji pracy był dr Hugo Bartonec, przejęty z austriackiego inspektoratu przemysłowego. Po ogłoszeniu 14 lipca 1927 r. rozporządzenia Prezydenta RP "O inspekcji pracy" - w lutym 1928 r. powołano Okręg IX Inspekcji Pracy obejmujący województwo Śląskie. 15 października 1928 r. polska Inspekcja Pracy podjęła działalność na obszarze autonomicznego województwa śląskiego. Pierwszym Inspektorem IX Okręgu został inż. Józef Gallot. Od 1931 r. do września 1939 r. IX Okręgiem Inspekcji kierował inż. Artur Maske, który w latach 1932-1933 doprowadził do aresztowania dyrektorów O. Vogta i B. Buzka z Dyrekcji Kopalń i Hut Księcia Donnersmarck za to, że unieruchomili swoje zakłady, zwalniając polskich robotników. Podczas okupacji Regierung Kattowitz, czyli Rejencji Katowickiej podlegały m.in. inspekcje przemysłowe (Gewerbeaufsichtsamte) w Bielsku, Katowicach i Gliwicach. W 1945 r. już 1 lutego Inspektorat Pracy IX Okręgu rozpoczął urzędowanie dzięki przedwojennemu inspektorowi 57 obwodu J. Wesołowskiemu, oficerowi AK, który od 5 lutego został pierwszym powojennym prezydentem Katowic. Na czele IX Okręgu stanął przedwojenny PPS-owiec, Jan Bielnik. Okręg obejmował województwo śląskie-dąbrowskie, jego siedziba mieściła się przy ul. Mielęckiego 1. W końcu 1948 r. Jan Bielnik, jako PPS-owiec przeciwny zjednoczeniu z PPR, został zmuszony do ustąpienia z urzędu. Na jego miejsce delegowano Inspektora Pracy 24 Obwodu w Częstochowie, Aleksandra Radłowskiego. W 1950 r. A. Radłowski zmuszony był przeprowadzić reorganizację IX Okręgu w Oddział Inspekcji, Higieny i Bezpieczeństwa Pracy Prezydium WRN. Jednak na przełomie 1950/1951 r. odszedł po ponad 30 latach z pracy w Inspekcji. Jego następcą został mecenas Tadeusz Ziemski. Po jego rezygnacji w roku 1954 pełniącą obowiązki kierownika Oddziału była mgr Maria Ceglarska-Wierzchacz. Została też pierwszym starszym inspektorem pracy CRZZ przy WKZZ w Katowicach. Przejęcie 10 listopada 1954 roku przez związki zawodowe zadań w dziedzinie wykonywania inspekcji pracy na ponad ćwierć wieku przekształciło inspekcję w instytucję związkową. W tym czasie na terenie województwa katowickiego działały inspektoraty ochrony pracy trzech zarządów związków zawodowych: górników, hutników i chemików oraz terenowi inspektorzy pracy innych związków zawodowych. Ich działalność od 1960 r. koordynował inż. Paweł Chojecki, który w 1975 r. został związkowym Okręgowym Inspektorem Pracy. Pod koniec lat 70-tych inspektoratami pracy kierowali: w ZZG - inż. Karol Fikara, w ZZH - Józef Tkocz, a w ZZCh - mgr inż. Włodzimierz Włodarczyk. Po sierpniu 1980 r., ustawą z 6 marca 1981 r. o PIP, inspekcja podlegała Prezesowi NIK i Radzie Państwa. Okręgowym Inspektorem Pracy w Katowicach został inż. Henryk Chrobak, który zorganizował nowy urząd, obejmujący województwa: katowickie, bielskie i częstochowskie. W 1989 r. PIP została objęta nadzorem Sejmu oraz Rady Ochrony Pracy, a z okręgu katowickiego wyłączono województwo częstochowskie. W 1990 r. funkcję Okręgowego Inspektora Pracy objęła mgr Renata Grabska, którą w roku 2000 zastąpiła mgr Krystyna Pietroń-Wróżyna. Równocześnie do Okręgu powróciła część byłego województwa częstochowskiego. Od 2003 r. Okręgowym Inspektorem Pracy jest inż. Jerzy Wydmański.

Roman Adler


Prezentowane na wystawie materiały pochodzą ze zbiorów Archiwum Państwowego w Katowicach i Państwowej Inspekcji Pracy - Okręgowego Inspektoratu Pracy w Katowicach. Obrazują one różne formy funkcjonowania i działalności inspekcji pracy (a wcześniej inspekcji przemysłowej) na Śląsku w XIX i XX wieku. Szczupłe ramy wystawiennicze nie pozwoliły zaprezentować jej szerszych aspektów na terenie byłych zaborów rosyjskiego i austriackiego.

Materiały pochodzą z akt zespołów Inspekcji Przemysłowej w Królewskiej Hucie i Katowicach, Inspekcji Pracy IX Okręgu w Katowicach (1928-1939), Urzędu Wojewódzkiego Śląskiego (1922-1939), Sejmu Śląskiego (1922-1939), Inspekcji Pracy IX Okręgu w Katowicach (1945-1950) oraz Inspektoratów Pracy z Katowic, Bielska i Tarnowskich Gór, a także z Archiwum Okręgowego Inspektoratu Pracy w Katowicach.

Dokumenty obrazują najważniejsze formy działalności inspekcji, najpierw przemysłowej, a następnie inspekcji pracy w 3 okresach: od powstania w XIX w. do czasów powrotu Śląska do Polski w 1922 roku; działalność inspekcji i jej organów w okresie międzywojennym oraz w pierwszych latach w Polsce Ludowej. Przedstawiają one działalność na szczeblu wojewódzkim (inspektoratu okręgu) i podległych jednostek (inspektoratów obwodowych). Są to więc sprawozdania okręgowego inspektoratu, okólniki i zarządzenia, a także akta szczegółowe z przeprowadzonych kontroli w zakładach w XIX i XX wieku oraz rozporządzenia władz wojewódzkich i centralnych, związane z zachodzącymi zmianami w strukturach organizacyjnych inspekcji.

Ciekawym uzupełnieniem ekspozycji są prezentowane starodruki od "Pierwszej polskiej ustawy górniczej, czyli Ordunku Górniczego z 1528 r.", poprzez dzieło Wincentego Roździeńskiego "Officyna Ferraria" z 1612 roku (dotyczące hutnictwa śląskiego), poprzez rozporządzenia władz pruskich i rosyjskich w sprawach warunków pracy w II połowy XIX wieku. Uzupełnieniem graficznym wystawy są plansze ilustrujące trud i pracę człowieka w dawnych wiekach.

Marian Gałuszka


Tożsamość kulturowa Żywiecczyzny, a jej granice administracyjne

Termin 23 października 2004 r. - 30 listopada 2004 r.
Galerie Zdjęcia eksponatów

Wystawa stanowi część programową zorganizowanej w dniu 23 października 2004 r. konferencji pod patronatem naukowym PAU - "Żywiecczyzna - pogranicze Śląsko-Małopolskie".

Obecna ekspozycja archiwalna ma na celu przybliżenie społeczeństwu Żywiecczyzny jako regionu historyczno-kulturowego o zmiennej przynależności administracyjnej, bogatej historii i własnej tożsamości kulturowej.

Wśród prezentowanych archiwaliów są materiały archiwalne przechowywane w zbiorach Archiwum Państwowego w Katowicach Oddział w Żywcu oraz w zbiorach Archiwum Państwowego w Katowicach. Są to m.in. mapy regionu i powiatu żywieckiego w różnych okresach historycznych, fotografie, plakaty, obwieszczenia, dzienniki rozporządzeń, protokoły posiedzeń władz powiatowych, inwentarze i dokumenty dot. posiadłości wchodzących w skład państwa żywieckiego hrabiów Wielopolskich, a także fotokopie dokumentów dot. Żywiecczyzny, a przechowywanych w Muzeum Narodowym w Paryżu.

mgr Bożena Husar


Oświęcim 1900 - 1939

Termin 3 września 2004 r. - 30 września 2004 r.

Wystawę Oświęcim 1900 - 1939 przygotowano wspólnie przez Archiwum Państwowe w Katowicach Oddział w Oświęcimiu oraz Zbiory Historyczno - Etnograficzne w Oświęcimiu.

Zdecydowana większość materiałów archiwalnych zaprezentowanych na wystawie pochodzi z zasobu Archiwum Państwowego w Katowicach Oddział w Oświęcimiu. Jest to głównie dokumentacja dotycząca życia codziennego mieszkańców Oświęcimia w latach 1900 - 1939. Wykorzystując archiwalia wytworzone przez różne instytucje działające na terenie Oświęcimia, przedstawiono problemy z jakimi spotykali się mieszkańcy Oświęcimia w schyłkowym okresie monarchii austrowęgierskiej oraz w dwudziestoleciu międzywojennym. Zachowując chronologię wydarzeń zaprezentowano akta dotyczące takich spraw jak szkolnictwo (ciekawe pieczęcie szkół z terenu miasta), handel (np. taryfy targowe, budowa placu targowego), przemysł, sprawy sanitarne, problemy bezrobocia, sprawy wojskowe (mobilizacja 1919, pobór rekrutów). Oprócz dokumentacji aktowej zaprezentowano również fotografie, mapy, plany architektoniczne obiektów z terenu miasta. Zasygnalizowano też odpowiednim materiałem źródłowym te wydarzenia, które miały znaczenie nie tylko lokalne (np. odzyskanie niepodległości). Z kolei materiały przygotowane przez OCK niejako uzupełniają dokumentację pisaną licznymi fotografiami, reprodukcjami i przedmiotami materialnymi.

Na otwarcie ekspozycji przygotowano folder dostępny dla zwiedzających wystawę.

mgr Paweł Hudzik


Wybory do Sejmu i Senatu w 1989 r.

Termin 17 czerwca 2004 r. - 30 września 2004 r.
Galerie Zdjęcia z otwarcia wystawy Zdjęcia eksponatów

15 lat temu, 4 czerwca 1989 roku doszło do bezprecedensowego w historii PRL i spektakularnego zarazem wydarzenia: wolnych wyborów do senatu (reaktywowanego "szlacheckiego i sanacyjnego archaizmu") oraz ograniczonych wolnych wyborów do izby niższej. Po "magdalenkowych ustaleniach", w ramach porozumień "okrągłego stołu" rzucono na żer kontestatorów najsłuszniejszego z systemów aż 35% mandatów poselskich.

Dzisiaj możemy stwierdzić, że nikt z uczestników tego zdarzenia nie zdawał sobie sprawy z doniosłości i nieodwracalności zainicjowanego procesu. Zmęczone negocjacyjnym maratonem "politbiuro" uznało 65% pakiet kontrolny za gwarancję bezpieczeństwa, co przez opozycjonistów zostało odtrąbione jako ewidentne zwycięstwo. Za tą decyzją kryła się desperacja i odwaga. Stary reżim mógł albo stoczyć ostatnią bitwę, bądź wiedziony instynktem samozachowawczym poddać się osądowi rządzonych. Wybrał to drugie. W ówczesnej sytuacji, w obliczu zdumionych kremlowskich elit był to akt desperacji i odwagi. Odsądzający od czci i wiary późniejszą "grubą kreskę Mazowieckiego" zapominają, że sowieckie imperium sięgało jeszcze Łaby. Zapewne już wtedy zmurszałe, lecz bynajmniej nie wirtualne. Pamięć ludzka jak widać bywa zawodna i wybiórcza, a zdarzenia sprzed 15 lat utraciły swą świeżość postrzegane przez pryzmat współczesności. Pamięć poddana została mutacji.

Przez te półtorej dekady rozsypał się system i runął mur. Polska osiągnęła twardą walutę i członkostwo w NATO. Jest też członkiem Unii Europejskiej.

Zapewne każda z biegunowych sił miała w miarę skrystalizowane koncepty dalszych działań. Mocno upraszczając, naprzeciw umiarkowanego konserwatyzmu (z zapleczem ideowo nieco zmodyfikowanym) stanął umiarkowany liberalizm (z zapleczem ideowo mocno zmodyfikowanym). Jedna i druga strona być może nie przewidywała skali kataklizmu, ale już w chwili ogłoszenia wyników można było z całą pewnością stwierdzić: wybory przybrały formę plebiscytu. Opozycja wygrała wszystko co mogła wygrać, obóz władzy stracił wszystko co postawił na szalę.

Myliłby się jednak ten, kto sądziłby, że obraz kampanii wyborczej wyglądał dwubarwnie lub dwubiegunowo z zauważalną linią podziału lub osią symetrii. O ile wychodzący w szranki reżim poddał "makijażowi" dotychczasowe oblicze i obowiązujące dotąd pryncypia nieco zretuszował, przeciwnik wyeksponował insygnia walki jako samoistną siłę sprawczą bez uciekania się do frazeologii stricte programowej. Programem była walka sama w sobie, a jej symbolem był Wałęsa. Każdy wyeksponowany z wodzem czuł się namaszczony i nobilitowany. Szereg kandydatów na posłów i senatorów uwiecznionych wraz z liderem Solidarności wyemitowanych i rozkolportowanych mówił sam za siebie. Ten zabieg socjotechniczny zadziałał. Zwycięska okazała się prostota, klarowność i niekwestionowany przywódca. Po drugiej stronie już podobnych cech nie znajdziemy. Co rusz poza oficjalną deklaracją PZPR oraz sztywną frazeologią, pojawiają się harcownicy wychodzący w szranki pod fałszywą flagą i nierzadko zaskakującym zawołaniem.

Manfred Gorywoda - o skądinąd wiadomej legitymacji - kibicowanie Ruchowi Chorzów uznał za właściwą rekomendację. Pewnemu towarzyszowi tejże orientacji bycie bogatym w biednym kraju spędzało sen z powiek. Inny kandydat popierał ludzi myślących. Jeszcze inny był za radykalnymi reformami, sprawną administracją i ochroną przyrody, ale jednocześnie za sprawiedliwym podziałem dóbr i przeciwko elitarnym szkołom. Wtóruje temu wołanie o przejrzystość działania, o obronę prawdy, o walkę o zwartość i przejrzystość ustaw. To ostatnie aktualne jest do dzisiaj, ale ten który żądał mocnej złotówki i świeżego powietrza był niesamowitym wizjonerem. Z kolei walka o samochód jutra dzisiaj jest anachronizmem. Przemysł samochodowy okazał się jednak lepiej zorganizowany.

Cokolwiek by nie dodać, bądź zacytować dalszych aspirantów władzy nie odda to w końcu atmosfery tamtego czasu. Co w końcu przetrwało do chwili obecnej z tej walki na symbole o inne jutro? Pozostały plakaty i druki ulotne, nagrania filmowe i fotosy. Emocje drzemią w nas samych, ale nie w sposobie ich utrwalenia. Mogą być jedynie pobudzone materiałami - pozostałościami zdarzeń.

Wystawa tych odprysków oddziaływania propagandowego i agitacyjnego zorganizowana przez Archiwum Państwowe w Katowicach ma na celu spowodować małą podróż w czasie. Dla uczestników tamtych dramatycznych, bądź co bądź wydarzeń będzie to podróż sentymentalna. Dla pokoleń młodszych już ukształtowanych w nowej rzeczywistości ekspozycja będzie mieć walor poznawczy. W tym celu przechowuje się właśnie pamiątki epoki, ślady oddziaływań, cienie dążeń. W końcu po to są archiwa.

Komisarz wystawy
Waldemar Szołtysek